


Większość z nas przechowuje pliki mp3 w swoich komputerach. Erę plików mp3 można by więc nazwać okresem muzyki internetowej. Ludzie zaczynają bowiem nie tylko słuchać muzyki na swoim komputerze, ale dzięki Internetowi również wymieniać się z innymi użytkownikami wspomnianymi plikami mp3. Sieć to pewnego rodzaju bezpłatny targ danych. Każdy może, w sumie bezkarnie, pobrać od innemu użytkownika dowolną ilość utworów w formacie mp3 i delektować się nimi w zaciszu swojego domu lub zgrać je do przenośnego odtwarzacza mp3 i słuchać na przykład podczas jazdy na rowerze.
Policja dotąd nie reagowała raczej na tego typu incydenty. Ostatnio jednak sytuacja staje się już tragiczna. Wykonawcy tracą bowiem miliony dolarów z powodu nielegalnego ściągania muzyki z Internetu. Zapowiadają więc, że podejmą wszelkie działania, by nielegalne ściąganie utworów z Internetu ograniczyć do minimum.
